Podsumowanie roku 2014

Koniec roku może być przez niektórych traktowany jak dzień, w który jest poprostu okazja do zabawy, a godzina 24:00 oznacza picie szampana i składanie sobie życzeń na najbliższy rok, ale nie musi taki być, bo jest to specyficzny dzień i ważny dla nas wszystkich. Dzień, który nas rozlicza z całego roku, który mówi Nam czy polepszyliśmy własną sytuację czy jeszcze potrzebujemy na to więcej czasu i to nie tylko w sferze finansowej i zawodowej, ale też życiowej i duchowej. Ten dzień, natychmiast mówi czy osiągnąłem cele, które sobie postawiłem rok wcześniej, czy był to rok zmarnowany, a może w pełni zrealizowany.

dreams

Szczerze mówiąc nie byłem do końca przekonany o napisaniu tego posta i upublicznianu go, ale traktuję bloga też jako własny dziennik i pomaga mi on w wyrażaniu własnego siebie i właśnie dlatego rozliczę się tutaj z całego 2014 roku. Jednak o wydatkach jeszcze nie będę pisał bo tych mniejszych nigdzie szczegółowo nie spisywałem, a mniejszych zapewne jest więcej więc niechciałbym fałszować ogólnego obrazu bilansu, myślę, że w niedalekiej przyszłości podzielę się i tym.

 

Co mnie spotkało w tym roku

 

Styczeń – Marzec

To były miesiące normalnej pracy jako Futures Trader w firmie Protrader w Rzeszowie. Pracowało się dobrze, a nawet lepiej bo załapałem się na wyższy „pułap”, w sumie po 2 latach ciężkiej pracy sam na to zarobiłem dla siebie jak i dla firmy. Wtedy jeszcze nie prowadziłem bloga, tylko skupiałem się na pracy, a w firma sprzedała połowę udziałów większej spółce, zatem zapowiadało się bardzo dobrze. Opiszę na blogu kiedyś czym się dokładnie zajmuję i jak wygląda moja praca 🙂

Kwiecień – Czerwiec

W tym kwartale nastapiły duże zawirowania zarówno w życiu prywatnym jak i zawodowym. Kwiecień minął bez większych niespodzianek, natomiast w maju zmieniłem status na „Żonaty” 🙂 Ale też firma w której pracowałem, ogłosiła, że jest nie wypłacalna heh. I to był ten moment w którym miałem więcej czasu i zacząłem prowadzić sferęfinansów.pl. W czerwcu niestety działalność musiała być zawieszona przez już wyższe stawki ZUS. Dostałem też propozycję przejścia do innej firmy, jednak odrzuciłem.

Lipiec – Wrzesień

Na wakacjach na Krecie i Santorini z Żonką dobrze odpoczęliśmy od codziennych spraw. Wybierając się na wycieczkę korzystaliśmy z biura podróży co może nie było błędem, ale następnym razem zaplanujemy wycieczkę bez pośredników i dużo na tym zaoszczędzimy i to w tym samym standardzie. Wystarczy wyszukać tani lot i zarezerwować hotel i to wszystko. Był to również kwartał przemyśleń co mógłbym robić będąc Traderem, i z pewną grupą traderów doszliśmy do wniosku, że powinniśmy spróbować grając na amerykańskich akcjach. I tak lipiec sierpień i wrzesień minął na amerykańskich akcjach.

Październik – Grudzień

Od września pojawiła się propozycja powrotu na „stare śmieci” w innym wydaniu. Sytuacja na akcjach niestety nie była zadowalająca, a ciśnienie przypływu gotówki coraz większe. W Październiku  postanowiłem spróbować ponownie jako Futures Trader, chociaż dokładnie te rynki były powodem nie przyjęcia posady w prioprietary housie w Warszawie. Niestety, poza tylko jednym dniem październik był dobrym dla mnie miesiącem, jednak ten jeden jedyny dzień odrabiałem przez cały listopad. Był to kubeł zimnej wody wylany na mnie przy -30 stopniowym mrozie! Ale udało się odrobić stratę i jak narazie idzie dobrze 🙂

 

Cele i rozliczenie

Tak więc, uważam, że to był dobry rok dla mnie i gdybym mógł cofnąć czas to nic bym nie zmienił. Ponieważ upadek (chyba jeszcze nie upadł formalnie) Protradera sprawił, że wziąłem los w swoje ręce, zrobiłem to co chiałem zrobić już od dawna, ale zawsze „brakowało” czasu, czyli zbudować stronę, chociaż nie wiedziałem, że to będzie blog :). Następnie spróbowałem sił na całkowicie innym rynku, bo przygotowanie psychiczne było, lecz uważam, że to był za krótki okres czasu by wyjść na swoje przez stare nawyki, które należało wyeliminować.  Początkowo inwestycja zmieniła się w naukę i nowe doświadczenia, a to kosztuje i całkowicie się z tym liczyłem.

Dobrym pomysłem jest rozpatrywać rok w świetle pozytywów i czegoś co warto zmienić, nowych doświadczeń i nigdy nie mówić, że był zły. Pozytywne podejście do życia jest cennym nawykiem, który umacnia naszą motywację do dążenia za naszymi marzeniami. 

W tamtym roku zrealizowałem główny cel, a była to umiejętność pływania! Cel został zrealizowany, teraz nadeszła chwila na cele na rok 2015.

Więc w 2015 roku:

  1. Zarobiłem razem na koniec 2015 roku 250 000 zł netto bez desk fee (opłata za obsługę).
  2. Kupuję mieszkanie z wykorzystaniem kredytu na użytek własny lub wynajem albo zacząłem budowę domu jednorodzinnego.
  3. Jestem ojcem :).
  4. Sferafinansow.pl jest odwiedzana przez 200 UU (unikalnych uzytkowników) dziennie.
  5. Jedziemy do chin (tych w Azji) i to za taniochę.

Najlepiej wyrażać cele w czasie teraźniejszym, jakby się już zrealizowały (to pomaga w ich realizacji). Też możesz zadbać by ten koniec roku nie był tylko dobrą zabawą i super życzeniami, ale początkiem czegoś nowego, nieznanego, lepszego!

fireworks-15490_1280

A Wy jakie macie cele na rok 2015? A może w tym roku jakieś marzenie Wam się spełniło, albo coś ciekawego lub ważnego dla was wydarzyło? Podzielcie się :)!!

Życzę Wam spełnienia marzeń, szczęścia z życia i lepszego nowego 2015 roku! 🙂 🙂 🙂

  • Co do wakacji, to w sezonie za sam lot możesz zapłacić 1000zl. Samemu opłaca się poza sezonem.

    • Jadzia

      Jeżeli wcześniej rezerwujesz to jest dużo taniej.
      Jeżeli chodzi o post to bardzo ciekawy, więcej takich chcemy 🙂 Bardzo ciekawe cele, życzę ich spełnienia:)